6 grudnia 2019

Co w trawie piszczy

Za nami stosunkowo ciepły, ale za to wietrzny miesiąc. Halny dawał się nam we znaki…

Michał Słowiński: – W Dolinie Kościeliskiej od niedawna mamy zmienne warunki na szlakach. Powyżej 1800 m n.p.m. panują warunki zimowe. Ogłoszono 1 stopień zagrożenia lawinowego. Osoby chcące wędrować szlakami graniowymi muszą być przygotowane na śnieg i oblodzenia oraz na szybko zapadający zmrok. Wycieczki utrudniał też wiatr halny. W takim wypadku należy zachować szczególną ostrożność na odcinkach leśnych, na których występuje posusz świerkowy. Suche i kruche drzewa łatwo łamią się podczas silnych podmuchów wiatru i mogą upaść w całości lub fragmentach na szlak. Od 1 listopada zamknięta jest Jaskinia Mroźna i szlak dojściowy do niej. Ruszył jesienny remont nawierzchni fragmentów szlaku na odcinku Kiry – Hala Ornak. Trzeba się liczyć z chwilowymi utrudnieniami.  W przyrodzie nastała cisza. Jedynie od czasu do czasu można usłyszeć kruki, sikory, czasem dzięcioła. Nad Stawem Smreczyńskim spotkamy jeszcze kaczki krzyżówki. W miejscach, gdzie turyści niekiedy pozostawiają jakieś odpadki po posiłku, pojawiają się sójki. Należy pamiętać, że w parku narodowym nie wolno śmiecić oraz dokarmiać zwierząt! Baczny obserwator dostrzeże oznaki tarła pstrąga potokowego. Dobiegły końca prace leśne polegające na zabezpieczaniu przed zgryzaniem przez zwierzynę posadzonych wiosną buków i jodeł. Przed nadchodzącą zimą zauważyć można, o ile w ciągu tego roku przyrosły różne gatunki młodych drzew. Jest to przyrost roczny o wysokości nawet kilkudziesięciu centymetrów. Na powierzchniach powiatrołomowych z 2013 roku i późniejszych lat las się odradza. Jest nadzieja, że coroczne prace odbudowy  i ochrony lasu przyniosą efekt w postaci nowego wielogatunkowego drzewostanu.


Tadeusz Zwijacz: – W ostatnim miesiącu dominował wiatr. Z tego powodu jesienne liczenie kozic było utrudnione. W Obwodzie Ochronnym Strążyska naliczyliśmy ich około 20. Wiatr, jak to wiatr – łamał drzewa, które trzeba było na bieżąco usuwać ze szlaków. Najwięcej powalonych drzew było na Drodze pod Reglami, nad Gronikiem. Prace budowlane związane z doprowadzeniem wody i kanalizacji u wylotów dolin Strążyskiej i Małej Łąki zakończyły się, co pozwoliło na otwarcie szlaków. W dalszym ciągu usuwamy obce gatunki, głównie jarząb szwedzki w masywie Grzybowca. Drzewa są ścinane i zostawiane na miejscu do mineralizacji. Zapobiegnie to owocowaniu i dalszemu rozprzestrzenianiu się, a także ewentualnemu mieszaniu się z gatunkami rodzimymi (jarząb mączny, jarzębina).

Tadeusz Figura: – W Obwodzie Ochronnym Łysa Polana ostatni silny wiatr powalił na szlaki i drogi ponad 35 drzew. Uprzątnięcie ich zajęło dwa dni. Częściowo zakończono remont szlaku z polany Waksmundzkiej na Rówień Waksmundzką. Dalsze prace wykończeniowe będą prowadzone na wiosnę. W soboty i niedziele oraz przy słonecznej pogodzie  ruch turystyczny nadal jest spory. Na polanach można zaobserwować intensywnie żerujące łanie.

Grzegorz Bryniarski: – Do Morskiego Oka zima zbliża się małymi kroczkami, schodząc coraz niżej. Przyroda powoli zasypia. Niedźwiedzie ostatni raz obserwowaliśmy 5 listopada. Zapewne przygotowują się już do zimowego snu. Świstaki zasnęły już twardym snem. Zalatuje do nas orzeł przedni, był widywany w rejonie Opalonego. Z przykrych informacji – pracownicy ŚL TANAP-u znaleźli jelenia w potoku Biała Woda, blisko złączenia z Rybim Potokiem. Miał złamaną nogę. Prawdopodobnie uciekał przed wilkami, które w liczbie pięciu sztuk cały czas się kręcą w tym rejonie, wpadł do wody i utopił się. Ruch turystyczny widocznie zmalał, ale nie zamarł – zawsze ktoś gdzieś wędruje. Wiatr halny wiejący kilka razy w minionym miesiącu położył na szlaki w całym Obwodzie 31 drzew. Było niebezpiecznie i tu ponowny apel, aby nie lekceważyć halnego, szczególnie w częściach lesistych TPN. 

Drukuj