3 czerwca 2015

Śmierć niedźwiedzia

Nie żyje Eryk, jeden z najstarszych tatrzańskich niedźwiedzi. Sparaliżowane zwierzę zostało znalezione w Dolinie Jaworzynki. Niestety konieczne okazało się uśpienie niedźwiedzia.

  • Fot. Józef Bobak/TPN

    Fot. Józef Bobak/TPN

  • Fot. Józef Bobak/TPN

    Fot. Józef Bobak/TPN

  • Fot. Józef Bobak/TPN

    Fot. Józef Bobak/TPN

  • Fot. Józef Bobak/TPN

    Fot. Józef Bobak/TPN

  • Fot. Józef Bobak/TPN

    Fot. Józef Bobak/TPN

  • Fot. Józef Bobak/TPN

    Fot. Józef Bobak/TPN

Dziś (3 czerwca), w godzinach porannych jeden z przewodników tatrzańskich zatelefonował do dyrekcji TPN, że w Dolinie Jaworzynki, w odległości ok. 15 metrów od szlaku leży niedźwiedź i się nie rusza. Na miejsce ruszył zespół faunistów w asyście lekarza weterynarii. Dla bezpieczeństwa turystów i zwierzęcia zamknięto szlak turystyczny. Po dotarciu do Jaworzynki okazało się, że niedźwiedź żyje, ale nie jest w stanie samodzielnie się podnieść, najprawdopodobniej w wyniku paraliżu tylnych łap. Po podaniu narkozy lekarz weterynarii dokonał dalszych oględzin i nie stwierdził na ciele zwierzęcia innych obrażeń.  Ponieważ niedźwiedź miał wszczepiony chip, udało się ustalić jego tożsamość. Nieszczęśnikiem okazał się Eryk, najstarszy z dotychczas zbadanych tatrzańskich niedźwiedzi. Po konsultacjach ze specjalistami z Wydziału Weterynarii Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu lekarz podjął decyzję o uśpieniu zwierzęcia, aby skrócić jego cierpienie. Ciało niedźwiedzia zostało przewiezione do Wrocławia, gdzie zostanie zbadane.

Eryk został już wcześniej odłowiony w maju 2014 r. w Jaworzynce, wówczas wszczepiono mu chip i założono obrożę telemetryczną. We współpracy z Instytutem Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk w Krakowie i Uniwersytetem w Zagrzebiu, prowadzonej w ramach projektu GLOBE, dokonano wówczas analizy szlifów zębowych, która dowiodła, że jego wiek mieścił się w przedziale 24–27 lat. Według tych danych Eryk urodził się zatem z początkiem 1989 r. (z pewnością między 1987 a 1990). Na pewno pamiętał więc niedźwiedzicę Magdę, wywiezioną we wrześniu 1991 r. do zoo we Wrocławiu, a może nawet był z nią blisko spokrewniony. Pomimo sędziwego wieku wcale nie osiągnął dużych rozmiarów, przynajmniej jak na samca. Miał tylko 170 cm długości i metr wysokości, ważył 147 kg, a odcisk jego tylnej łapy miał 24 cm długości i 14 cm szerokości.

Założona w maju ubiegłego roku obroża Eryka odpięła się samoczynnie pod koniec kwietnia tego roku i została znaleziona po słowackiej stronie Tatr, co dowodzi, że jeszcze wówczas niedźwiedź był sprawny.

Niedźwiedzie w naturze dożywają ok. 30 roku życia, a w niewoli mogą żyć ponad 40 lat. Najczęściej giną jednak w młodym wieku, nie osiągając dojrzałości płciowej.



Drukuj